Mam doodl’ea - jak zmienił moje życie?

MAM DOODLE’A – JAK ZMIENIŁ MOJE ŻYCIE?

Rozmowa z Madzią – właścicielką cudownej Fifi 🤎

Gosia: Hej Madzia, dlaczego akurat cavapoo? 🙂

Madzia: Moją uwagę przyciągneła charakterystyka rasy cavapoo. Uznałam, że to idealny pies, który stanie się członkiem naszej rodziny i rozpoczęłam poszukiwania 😉

Gosia: Jaka była Twoja reakcja gdy dowiedziałaś, że to właśnie Ty jesteś na liście oczekujących?

Madzia: Skakaliśmy z radości, jak już pierwszy cavapoo pojawił się w naszej rodzinie od razu wiedzieliśmy, że musi być drugi! Trafiłam na Twoją stronę i tam zobaczyłam najcudowniejsze psiaki świata, których natychmiast stałam się wierną fanką. Wiadomość, że jeden z nich trafi właśnie do nas wywołała furię szczęścia – zaczęliśmy odliczać dni.

Gosia: Jak wygląda Wasza relacja?

Madzia: Wszyscy kochamy psy, są częścią naszej rodziny, wprowadziły pozytywną energię pod nasz dach a Fifi została przez nas uznana za kosmitę – to nie jest pies, to niesamowite, pozytywnie szalone, mądre i kochane zwierze o wyraźnym charakterze.

Gosia: Jak wyglądały Wasze pierwsze dni/tygodnie?

Madzia: To było szaleństwo z naszej strony, chciało się ją zjeść! Adaptacja przebiegła błyskawicznie, w domu były już trzy psiaki, które również natychmiast zaakceptowały Fifi.

Gosia: Trzy cechy Twojego psa?

Madzia: Przyjacielski do ludzi i zwierząt, wesoły i wierny towarzysz. Włochate serce 🙂

Gosia: Czy masz jakąś „złotą radę” dla przyszłego rodzica? 😉

Madzia: Przyzwyczajać do szczotki i suszarki od małego, używać dobrych kosmetyków do pielegnacji, pozwalać psu być psem i dać przestrzeń do nauki czystości, dać poczucie bezpieczeństwa zapewniając psu odpoczynek, przytulasy zabawę i spacery. Dla przyszłych Doodle Parents polecam naturalne gryzaki ( ucho królika, żwacze baranie) – świetnie rozładowują potrzebę gryzienia 🙂

FIFI

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.