OH MY DOODLES!

Strefa dialogu z psem – czyli relacje z czworonogiem okiem behawiorystki 

Cześć kochani!

Na mojej drodze trafiam na wielu naprawdę wspaniałych i cudownych ludzi. Jedną z takich osób jest Magda – psia psychoterapeutka, twórczyni „Strefy dialogu z psem”. Jak nikt inny, Magda potrafi odpowiedzieć na pytania związane z wychowaniem i rozwojem czworonoga. Jak to jest, że jedne psy łatwo się płoszą w towarzystwie innych zwierząt, a inne nie reagują na zaczepki? Co zrobić, by psiak przełamywał lęki i odkrywał otaczający go świat w bezpieczny sposób? Dlaczego interakcja z czworonogiem jest tak istotna i kiedy najlepiej ją rozpocząć? Na te pytania odpowiedziała nam Magda, odnosząc się do zachowania prezentowanego przez szczeniaki. Zobaczcie, czego możemy się nauczyć ze Strefy dialogu z psem i w jaki sposób możemy pracować ze swoim doodlem!

Socjalizacja – kiedy powinniśmy ją rozpocząć?

Gdy do naszego domu trafia szczeniak, od samego początku powinniśmy socjalizować go z otaczającym światem. Najważniejszy okres socjalizacji międzygatunkowej z ludźmi i otaczającym je światem przypada na około 8 – 16 tydzień. Psy w okresie szczenięcym są lękliwe ale też zarazem ciekawe. Między 7,8 a 16 tygodniem ciekawość jest jednak znacznie większa niż lęk, dlatego mały psi bohater ma większą skłonność do poznawania nowych rzeczy. W tym czasie mózg psa jest także bardzo neuroplastyczny, to znaczy, że w bardzo szybkim tempie tworzą się w nim nowe połączenia neuronalne. Często na okres socjalizacji przypada „kwarantanna poszczepienna”, jednak mimo wszystko powinniśmy pokazywać szczeniakowi świat nawet zabierając go do torby socjalizacyjnej lub zwykłego plecaka ubranego odwrotnie, to jest na brzuch, zamiast pleców.

Jak rozpocząć proces socjalizacji?

Na wstępie należy wspomnieć o tym, by skojarzenia z dostarczanymi bodźcami były pozytywne lub przynajmniej neutralne. Nie należy psa „przebodźcować” – konfrontować psa na siłę z nowymi sytuacjami. Nie można też dostarczać zbyt wielu bodźców naraz, szczególnie gdy są one skrajne i mogą wywołać u zwierzaka lęk. To tak, jak z małymi dziećmi – nie wystawicie ich na skrajne temperatury, nie zabierzecie ich na koncert rockowy czy nie zostawicie w gronie kilkudziesięciu nieznajomych osób. Socjalizacja powinna trwać powoli, by psiak nie miał na starcie swojego życia problemów lękowych. Jeżeli macie jakąś bezpieczną powierzchnię, bez bezpośredniego kontaktu z psami, możecie psu pozwolić usiąść w danym miejscu, pooglądać otaczający go świat, dotknąć nowych faktur czy posłuchać nowych dźwięków.

Na co zwracać uwagę podczas socjalizacji?

Przede wszystkim ważna jest jakość interakcji, a nie ilość. Zadbajcie o to, aby kontakty te były pod kontrolą, najlepiej ze zrównoważonymi psami, które gdy szczeniak jest natarczywy potrafią czasem powiedzieć „nie” , a gdy jest zestresowany, odpowiednio wesprzeć psią mową ciała. Zaaranżujcie też spotkania 1:1 ze szczeniakami, obserwujcie cały czas ich interakcje, czy nie jest ona czasem zbyt intensywna – jeśli tak, przerwijcie ją. Zapoznajcie się z tym, jak powinna wyglądać psia zabawa, wyłapujcie jej elementy oraz poczytajcie trochę o tym, jak komunikują się ze sobą i z nami psy. Idealnym rozwiązaniem jest znalezienie dobrego Psiego Przedszkola, które pomoże Wam w zorganizowaniu takich „psich spotkań”.

Szczeniak by dołączyć do przedszkola powinien posiadać już komplet wszystkich szczepień, by spotkania te były w pełni bezpieczne.

Błędy socjalizacyjne – tego nie róbcie!

Zapewne niejednokrotnie spotkaliście się ze stwierdzeniem, iż szczeniak powinien mieć od samego początku jak najwięcej kontaktów z innymi psami, że powinno się go do nich puszczać luzem, wręcz zachęcać do interakcji. Niestety, często takie postępowanie nie kończy się najlepiej. Szczeniak puszczony sam sobie do grupy psów nie umie jeszcze radzić sobie z problemami, gdy takowe wystąpią – klasyką gatunku jest chociażby natarczywość innego psa.

Bywa tak, że pies podbiega do opiekuna, prosi o wsparcie, a ten jest zajętysmartfonem, rozmową z inną osobą czy słuchaniem muzyki. Pies w tym momencie musi działać sam, szuka jakiegoś sposobu poradzenia sobie z problemem. Takie osamotnienie sprawia, że inne osobniki mogą skojarzyć mu się ze strachem, lękiem. Jakie strategie może obrać w niedalekiej przyszłości? Niektóre z nich to wycofanie, ucieczka, atak, czyli te, które bazują na negatywnych doświadczeniach.

Kolejny problem, który może się pojawić po nadmiernym zachęcaniu szczeniaka do interakcji z innymi psami to „przesocjalizowanie”. Maluch słyszący ciągle „podejdź do pieska, pobaw się” jest wręcz na niego ciągle nakręcany. W przyszłości może skutkować to np. natarczywością w stosunku do innych psów oraz zwiększeniem poziomu pobudliwości w ich obecności.Wszelkie bodźce „za szybko” i „na siłę” mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego, więc nie narzucajmy presji i nie spieszmy się.

Ćwiczenia socjalizacyjne – jak pracować ze szczeniakiem?

Na koniec zostawiam Wam listę miejsc i czynności, które warto wykonywać ze swoim psiakiem:

• Pozwalaj mu dotykać nowych powierzchni – dywan, trawa, parkiet, linoleum, kafelki, bruk, miejsca mniej i bardziej chropowate, powierzchnie twarde i miękkie, suche i mokre tereny;

• Eksploruj z psiakiem rozmaite miejsca – mieszkania innych osób, podwórko, parki miejskie, łąki i lasy, windy i klatki schodowe, środki komunikacji miejskiej, piwnice, dworce kolejowe i autobusowe;

• Dopuszczaj do czworonoga nowe osoby – osoby starsze i młodsze, poruszające się o kulach i na wózku inwalidzkim, ubrane w kapelusze, okulary przeciwsłoneczne, mające parasolkę i torebkę;

• Eksponuj psa na rozmaite dźwięki – pozwól mu słuchać odgłosów ulicy: warkot silnika, dźwięk karetki na sygnale, rozmowa ludzi, stukot obcasów, dopuszczaj też o dźwięki domowe: szum odkurzacza, głos z telewizora, płacz dziecka, pracująca pralka i zmywarka;

• Zapoznaj zwierzaka z kilkoma zrównoważonymi psiakami, czyli takimi, które nie będą natarczywe i dominujące względem naszego malucha, których zachowania są przewidywalne;

• Dotykaj psa w rozmaite miejsca, np. opuszki, uszy, brzuch i rób to przy pomocy różnych faktur, np. wilgotnych wacików, patyczków do uszu, ręcznika czy dłoni w rękawiczce lateksowej;

• Ucz czworonoga, że przez pewien czas zostaje sam w domu, na początku niech będą to krótkie rozstania na około 10-15 minut, dopiero potem stopniowo wydłużaj ten czas.

Magda to bez wątpienia kopalnia wiedzy jeśli chodzi o psi behawioryzm. Jeśli chcecie poznać więcej informacji związanych z prowadzeniem szczeniaka i jego rozwojem, koniecznie wpadnijcie do Strefy dialogu z psem! Przy okazji warto śledzić naszego bloga – co jakiś czas będziemy dodawać nowe informacje, które z pewnością pomogą Wam opiekować się swoim psiakiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.