HELLO, DOG DAY!

HELLO, DOG DAY!🐕

Światowy Dzień Psa w Cavaminidoodles! Pamiętam każdy początek. Każdy miot, każdą nową historię, każde małe życie, które pojawiało się u nas po raz pierwszy. Za każdym razem emocje są te same – ekscytacja, wzruszenie i ta ogromna odpowiedzialność. Ale najbardziej w pamięci utkwił mi mój pierwszy miot. To chyba ma każdy hodowca, prawda?😉 Nasza czwórka wspaniałych: Fibi, Ginger, Manu i Olaf. To od nich wszystko się zaczęło! Pierwsze nieprzespane noce, pierwsze chwile pełne obaw, ale też to ogromne poczucie szczęścia, którego nigdy się nie zapomina.

Dzisiaj, w Światowy Dzień Psa, myślę o wszystkich tych maleństwach, które przewinęły się przez nasze ręce… O tych, które zasypiały na mojej dłoni, o tych, które stawiały swoje pierwsze, niepewne kroki, o tych, które w swoich nowych domach stały się czyimś całym światem.

  • O Bowiem, który zasypia tylko z głową na poduszce🤭
  • O Zojce, która potrafiła godzinami balansować na swoim staplestein, jakby cały świat należał do niej🤟🏼
  • O Miłoszu – tym, który zapoczątkował erę norek i pokazał, że życie z psem może być jeszcze bardziej miękkie i luksusowe😂
  • O Rysiu, który od pierwszych dni był najgrubszym Rysiem świata i wcale się tego nie wstydził😏
  • O Karmelku, który był ulubieńcem Antka i zawsze znajdował sposób, by skraść serce każdego w domu🥺
  • O Frodziku, który nieustannie merdał swoim ogonkiem😉
  • O Daisy – małej iskierce, która najbardziej na świecie kochała grandzić razem ze swoją siostrą Ruby🥳
  • I o Philu, który uwielbiał zasypiać w misce… i do dziś w swoim domu praktykuje tę małą tradycję👏🏼

I o wszystkich innych, które dziś mają swoje kanapy na drugim końcu świata…O tych, które biegają po plażach Barcelony, o tych, które spacerują ulicami Berlina, o tych, które cieszą się słonecznymi porankami we Francji, i o tych, które codziennie witają dzień w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Szczecinie, Gdyni …i w wielu, wielu innych zakątkach Polski. Każdy z nich to osobna historia. I tak naprawdę… o każdym mogłabym napisać osobny rozdział.

W Cavaminidoodles wierzymy, że psy to początki historii. Łączą rodziny, zmieniają codzienność, wypełniają domy śmiechem i chaosem. Uczą cierpliwości, czułości, uważności. Pokazują, że szczęście jest proste, czasem wystarczy mokry nos na policzku:). Dziś celebrujemy wszystkie te początki. Każde pierwsze spojrzenie, każdy merdający ogon, każdy moment, gdy świat zatrzymuje się choć na sekundę…🤎

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *